poniedziałek, 19 listopada 2012 20:07

Lipus Maksymilian

Dodała 

Maksymilian Lipus urodził się w 1945 roku w Jastrzębiu – Zdroju, a dokładnie w Moszczenicy - artysta nieprofesjonalny - malarz.


 

Do szkoły średniej uczęszczał w Wodzisławiu Śląskim, po maturze kontynuując naukę w Państwowej Szkole Górniczej. Pracował na kopalni „Moszczenica", a później – aż do przejścia na emeryturę w 1991 roku - na „Zofiówce".
Zainteresowania i talent malarski przejął po uzdolnionym ojcu. Pierwsze jego prace, które powstawały w czasach młodości inspirowane były m.in. malarstwem Iwana Szyszkina – rosyjskiego malarza i pejzażysty. Jak sam wspomina po latach – początki działalności artystycznej były bardzo trudne i nie chodzi wyłącznie o brak plastycznego wykształcenia – ale przede wszystkim o powszechny brak materiałów malarskich.
W 1988 roku przystąpił do amatorskiej grupy malarskiej „Sokół” działającej przy kopalni „Zofiówka". Po rozwiązaniu koła należał do grupy plastyków „Zdrzadełko”, przy Domu Kultury w Pszczynie, a także do Jastrzębskiego Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego. Z czasem, z grupą innych artystów zasilił szeregi reaktywowanego Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury mającego siedzibę w Katakumbach Kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jastrzębiu – Zdroju. Po kilkunastu latach nastąpiło rozwiązanie grupy, podyktowane małą ilością członków.
Artysta maluje głównie obrazy olejne, a ich tematyka oscyluje wokół scen rodzajowych, wiejskich klimatów i pejzaży. Podobnie jak jego ojciec maluje zwierzęta, unikając malarstwa figuralnego. W dorobku artysty jest też kilka prac odnoszących się do jego pracy zawodowej, choć jak twierdzi nie podejmuje tego tematu zbyt często. Namalował też kilka obrazów zainspirowanych mroczną i fatalistyczną twórczością Beksińskiego i Mroza.
Maksymilian Lipus brał udział w licznych wystawach i plenerach m.in. w Istebnej, Pogorzelicy, Goczałkowicach czy Jastrzębiu, gdzie spotykał innych artystów, dających mu inspirację do dalszej pracy.
Został wyróżniony na międzynarodowym konkursie „EKO 91" we Wrocławiu za obraz „Skażone niebo", a także na międzynarodowym konkursie plastycznym "One World of Art".
Przynależność do różnych kół wzbudziła u artysty zainteresowania literackie, potrzebę posługiwania się słowem dla wyrażenia emocji w różnych życiowych sytuacjach. Sam tak definiuje swoją pasję: „Znalazłem upodobanie do pisania gwarą, a ściślej mówiąc dialektem śląskim, językiem jakim posługiwali się nasi przodkowie i nadal używają go nieliczni już spadkobiercy rodzimi, sąsiedzi i niektórzy przyjaciele. Jest to upodobanie dość pracochłonne i wymaga nie małego zaangażowania umysłu, by przypomnieć sobie słowa, których na co dzień się nie używa, a czasem przestało się używać, bo zmienił się tryb życia, metody gospodarowanie, a sprzęt używany czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu został zastąpiony nowoczesnym. Pociągnęło to za sobą konieczność wprowadzania nowego słownictwa i tu tkwi cały problem wymierania dotychczasowych słów czy określeń, bo na ich miejsce wchodzi mnóstwo nowych nazw, co dyktowane jest rozwojem gospodarczym, automatyzacją i innymi czynnikami".
Jest autorem kilku opowiadań, a także kilkunastu wierszy – zwykle humorystycznych. Opracował też zbiór dziesięciu opowiadań, gdzie wszystkie dialogi są prowadzone dialektem, natomiast narracja pisana jest językiem literackim. Opowiadania tworzą spójną, choć nie zawsze chronologiczną całość, a ich głównymi bohaterami są zwykli mieszkańcy wsi przygranicznej. Akcja tych opowiadań rozgrywa się w latach przedwojennych i przepełniona jest humorem. Gusła, zabobony, żarty wzięte z opowiadań zasłyszanych na spotkaniach wiejskich kobiet przy darciu pierza to główne tematy rozwinięte w opowiadaniach. Do każdego opowiadania artysta wykonał grafikę. Obecnie pracuje nad ilustrującymi je obrazami olejnymi.
Na polu literackim został uhonorowany wyróżnieniem przyznanym przez Dom Kultury w Strumieniu za wiersz poświęcony pamięci ludowej poetki Michalskiej, jak również drugim miejscem w ogólnopolskim konkursie literackim organizowanym przez wydawnictwo „Tad-Ad".


Źródła:

- Na podstawie przeprowadzonego wywiadu (2012 r.)

Czytany 2465 razy
Katarzyna Nowak-Gardecka

Z wykształcenia antropolog i menadżer kultury. Miłośniczka sztuki ludowej, podróży, książek i mało uczęszczanych miejsc.

Więcej w tej kategorii: « Namniestnik Jarosław