wtorek, 11 września 2012 19:14

Grzeszkiewicz Leszek

Dodała 
Leszek Grzeszkiewicz przy pracy Leszek Grzeszkiewicz przy pracy Katarzyna Nowak-Gardecka


Leszek Grzeszkiewicz (ur. w 1949 roku w Hucie Bardzyńskiej) – artysta nieprofesjonalny



Po szkole podstawowej przeniósł się do Ozorkowa, gdzie mieszkając w internacie zdobywał „fach”w szkole o profilu ślusarskim. Na Śląsku pracował w kilku miejscach m.in. w Knurowie i Pszowie, w przedsiębiorstwie specjalizującym się w montażu urządzeń górniczych. To właśnie pracując na KWK „Anna” w Pszowie został zauważony jako dobrze zapowiadający się...sportowiec. Za namową swojego majstra trafił w 1969 roku do klubu „Naprzód Rydułtowy”. O odniesionych sukcesach mogą świadczyć liczne pamiątki z tego okresu: medale i dyplomy. Niestety jego sportową karierę przerwała choroba.
W roku 1970 zmienił zakład pracy podejmując zatrudnienie na KWK „Zofiówka”. Do Jastrzębia, wraz z rodziną przeprowadził się rok później. Na kopalni „Zofiówka” pracował do czasu przejścia na emeryturę czyli do 1996 roku.

Artysta już od najmłodszych lat przejawiał zdolności plastyczne, podpatrując uzdolnionego ojca, sam zaczął rzeźbić. Ku zadowoleniu kolegów potrafił „wyczarować” scyzorykiem wierzbowe gwizdki czy trąby z kory wierzbowej. Jednak pierwsze poważne prace zaczęły powstawać dopiero w latach 70. Dużą popularnością cieszyły się wtedy karykaturalne płaskorzeźby, które rozdawał rodzinie i znajomym W latach 90. został wyznaczony przez dyrekcję kopalni do wykonywania pamiątek, które wręczano krajowym i zagranicznym delegacjom. Najczęściej rzeźbił sylwetki górników. Zdarzało się, że wciągu 8 godzin kończył całą postać.
Ulubionym materiałem artysty było i jest drewno. Jak sam mówi, nie gardzi żadnym gatunkiem, ponieważ każdy kawałek można wykorzystać. W jego garażu, który czasowo pełni rolę małej galerii, można znaleźć prace wykonane z akacji, brzozy, lipy, jaśminu, olchy, sosny, jarzębiny, mirabelki i topoli. Do pracy wykorzystuje tradycyjne narzędzia, które kupuje lub sam wykonuje: liczne dłuta, siepak – nóż ogrodniczy, drewniane młotki oraz papier ścierny do wykańczania prac.
W roku 2011 artysta zgłosił się do projektu „Górnicze pasje” realizowanego przez pracowników Galerii Historii Miasta. Projekt zakładał dotarcie do osób zawodowo związanych z branżą górniczą (obecnych i emerytowanych), zajmujących się szeroko rozumianą twórczością plastyczną. Głównym wyznacznikiem była promocja tej niszowej sztuki wśród mieszkańców naszego miasta i regionu.
Pasje tworzenia artysta czerpie z zachowanego w pamięci świata podziemnego, który poznał pracując na kopalni, ze zwykłej codzienności oraz otaczającego świata. Każde spotkanie, książka czy niepozorny element krajobrazu może stać się natchnieniem do pracy.
Rzeźbiarstwo to chyba największa pasja artysty, inne to literatura historyczna, historia Europy i historia kościoła.


Żródła:

- Na podstawie przeprowadzonych wywiadów (2012 r.)

Czytany 1890 razy Ostatnio zmieniany środa, 12 września 2012 09:28
Katarzyna Nowak-Gardecka

Z wykształcenia antropolog i menadżer kultury. Miłośniczka sztuki ludowej, podróży, książek i mało uczęszczanych miejsc.