piątek, 31 sierpnia 2012 15:45

Moczka

Dodała 
Moczka fot. A. Lerch

Moczka – deser z piernika oraz bakalii przygotowywany na Śląsku na Święta Bożego Narodzenia.


Na moczka muszymy mieć piernik, kiery trza pokroć, zaloć wodom i zostawić aż się dobrze rozmoczy. Potym  warzymy to, dobrze mieszając coby się nie przipoliło i nie było konsków piernika. Do tygla bierymy dość szykowny konsek masła, trocha mónki i robjymy z tego leko zasmażka. Jak zawre dowomy to do piernika i cołki czos mieszomy. Potym dodowomy kompot z pieczek (patrz: przepis na kompot z pieczek) i kompoty z krauzy – dobre są śliwki i pozimki, szczypta soli i zoft z cytrony do szmaku. Trza też dać dobro szekólada, posiekane łorzechy: włoski, laskowe i migdały - kierych downij nie było. I już momy gotowo moczka na cołki świynta.

Jak możemy przeczytać na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wywiadów przeprowadzonych z mieszkańcami powiatu rybnickiego, raciborskiego i wodzisławskiego ale także jastrzębskiego wynika, że moczka znana była już w XIX w. pod nazwą bryja. Dawniej produkty do tej potrawy przygotowywano już późnym latem, suszono jabłka, gruszki, śliwki. Bryja, a następnie moczka, była też przyrządzana na wywarze z warzyw, między którymi królował pasternak. W odległych czasach, gdy tworzyły się podstawy śląskiej kuchni, na Śląsku nie żyło się bogato. Zdarzały się lata prawdziwych klęsk głodowych. Ludzie żyli tu zawsze bardzo oszczędnie. „Swoje musiało styknąć”, mówiło się na Śląsku. Podczas tworzenia się sztuki kulinarnej na Śląsku, podstawową strawę stanowiły polywki, bryje i placki, i one to zadowalały podniebienia Ślązaków, skoro przetrwały do dziś. Obecną postać moczka przyjęła w latach sześćdziesiątych XX w., chociaż w niektórych domach do dziś przyrządza się ją na bazie pasternaku. „(…) bo na Wilijo to musi być moczka, siemieniotka, makówki, kartofle, ryba i co tam jeszcze się dowo zawsze. To musi być jak mo być wilijo”. – pisze Elżbieta Łabońska w „Śląskiej kucharce doskonałej”.
Odpowiednia konsystencja, dobór składników i odpowiedniej ilości dodatków...przyrządzenie dobrej moczki  to nie lada wyzwanie kulinarne. Składniki niby zawsze te same, ale w każdym śląskim domu moczka smakuje trochę inaczej a receptura przygotowywania przekazywana jest od dawien dawna z pokolenia na pokolenie.
W dniu 31 sierpnia 2006 roku Moczka / bryja została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii Gotowe dania i potrawy.

Słowniczek wyrazów gwarowych:
Bryja – moczka
Krauza - słoik
Siemieniotka – zupa wigilijna stanowiąca tradycyjne danie regionalne Śląska; sporządzona z nasion (siemienia) konopi
Styknąć – starczyć
Tygiel – mała patelnia, rondel
Wilijo – Wigilia Bożego Narodzenia
Zoft z cytrony – sok z cytryny


Źródło:
- A. Lerch, Kuchnia po naszymu, czyli jaka (2) , „Biuletyn GHM” Nr 4 (14) z XII 2009 r.


 

Czytany 4307 razy Ostatnio zmieniany piątek, 31 sierpnia 2012 15:50
Anna Lerch

Z wykształcenia antropolog kultury, pracownik Galerii Historii Miasta w Jastrzębiu-Zdroju; autorka serii ciekawych artykułów pisanych gwarą śląska „Kuchnia po naszymu, czyli jaka".

Więcej w tej kategorii: « Makówki Modro kapusta »